Fiasko planu May?

 
| 07.06.2017 12:57

W momencie ogłoszenia przedterminowych wyborów w Wielkiej Brytanii wszystko wydawało się jasne: konserwatyści sięgną po parlamentarną większość i swobodnie poprowadzą negocjacje ws. Brexitu. W ostatnich miesiącach wiele się jednak zmieniło…

Kiedy 18 kwietnia 2017 premier Theresa May ogłaszała przedterminowe wybory, reprezentowana przez nią Partia Konserwatywna (torysi) miała ponad 20% przewagę nad Partią Pracy. Jak podkreślała wtedy brytyjska premier, celem zaplanowanego na czerwiec głosowania było uzyskanie przez torysów jednoznacznego mandatu do prowadzenia negocjacji z Unią Europejską ws. Brexitu. Większość w brytyjskim parlamencie zapewnia 326 na 650 miejsc. Partia Konserwatywna (torysi) ma obecnie 330 miejsc, May chciała jednak tę przewagę zwiększyć. Sondaże z kwietnia zdawały się wskazywać, że to dobry pomysł…

Wykres 1. Poparcie dla partii w brytyjskim parlamencie w kwietniu 2017.


Źródło: YouGov.com

Jednak poparcie dla torysów w maju i czerwcu zaczęło dynamicznie fluktuować. Dużym zaskoczeniem okazał się sondaż YouGov sprzed tygodnia, w którym przewaga Partii Konserwatywnej nad Partią Pracy zmniejszyła się z 21% w kwietniu do 4% w czerwcu.

Wykres 2. Poparcie dla partii w brytyjskim parlamencie w czerwcu 2017 roku.


Źródło: YouGov.com


Wskazówek co do jednoznacznego wyniku wyborów próżno szukać też w publikacjach innych pracowni – rozbieżność między proponowanymi przez nie wynikami jest ogromna. Na przykład sondaż ośrodka Survation dla brytyjskiej telewizji ITV, przeprowadzony jeszcze przed sobotnimi zamachami w Londynie, wskazuje na zaledwie 1,1% przewagę Partii Konserwatywnej nad Partią Pracy. ICM Research  mówi natomiast o 11% zwycięstwie torysów nad laburzystami. Na 11% przewagę wskazuje też zbiorczy wskaźnik wyników wyborów przygotowany przez dziennikarzy portalu Bloomberg.

Wykres 3. Zbiorczy wskaźnik poparcia dla partii w brytyjskim parlamencie przygotowany przez dziennikarzy Bloomberg.com.


Źródło: Bloomberg.com.


Jak pokazało jednak ubiegłoroczne głosowanie ws. Brexitu, w interpretacji publikowanych przed wyborami sondaży sprawdza się Szekspirowskie: „Są rzeczy na niebie i ziemi, o których się filozofom nie śniło”. Brytyjski analityk Mike Smithson w 2016 roku przedstawił podawane przez poszczególne sondażownie wyniki głosowania ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przypomnijmy, że oficjany wynik to 48,1% głosujących za pozostaniem w Unii Europejskiej i 51,9% poparcia dla Brexitu.

Zdjęcie 1. Mike Smithson: wyniki sondaży ws. Brexitu.


Źródło: @MSmithsonPB (profil Mike’a Smithsona na Twitterze).

Jak rynek może zareagować na wynik wyborów w Wielkiej Brytanii?


Jak zauważyli dziennikarze portalu Bloomberg, w wyborach w Wielkiej Brytanii chodzi o Brexit. Wydaje się zatem, że wygrana partii, która opowiada się za wyjściem tego kraju ze struktur Unii Europejskiej, może umocnić funta. Torysi opowiadają się za tzw. twardym Brexitem, laburzyści za jego „miękką” opcją, jednak celem obu tych ugrupowań jest utrzymanie status quo, czyli negocjacji ws. opuszczenia UE.

Dyskusja na temat sondaży i możliwych wyników głosowania skupia się głównie wokół torysów i laburzystów, mniej mówi się o Szkockiej Partii Narodowej, która opowiada się przeciwko wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. Jeśli wynik wyborów pozwoliłby jej na wejście w koalicję z jedną z większych partii, mogłaby ona stanowić czynnik hamujący prace parlamentu; sukces tego ugrupowania mógłby też przełożyć się na osłabienie funta.

Obecnie mamy do czynienia z dużą niepewnością, która także wpływa na deprecjację brytyjskiej waluty. Takiego stanu możemy spodziewać się do momentu ogłoszenia wyników wyborów w piątek 9 czerwca 2017.

Przypomnijmy, że w kwietniu decyzja brytyjskiej premier o rozpisaniu przedterminowych wyborów została bardzo pozytywnie przyjęta przez rynek – w dniu jej ogłoszenia funt umocnił się aż o 5 gr w stosunku do złotówki!

Wykres 4. Kurs GBP/PLN w okresie 14 kwietnia 2017 – 20 kwietnia 2017.


Źródło: Platforma xStation (XTB).
 

Wymień walutę teraz>>

W analizie obecnej sytuacji na parze GBP/PLN warto pamiętać też o obserwowanym w ostatnich tygodniach osłabieniu złotego. W maju złoty umacniał się w obliczu dobrych danych z polskiej gospodarki i braku istotnych danych fundamentalnych z rynku, który czekał na istotny impuls do zmian. Od 31 maja obserwujemy wyraźne osłabienie złotówki w stosunku do wszystkich walut. Jutrzejszy dzień (czwartek 8 czerwca 2017) wywołuje dużą niepewność na rynkach, która związana jest:

 

  • z coraz trudniejszym do przewidzenia wynikiem wyborów w Wielkiej Brytanii,
     
  • zaplanowanym na ten dzień przesłuchaniem byłego szefa FBI, Jamesa Comeya w Kongresie,
     
  • zaplanowanym na czwartek przemówieniem szefa Europejskiego Banku Centralnego, Mario Draghiego. Rynek nie spodziewa się co prawda ogłoszenia decyzji o zmianie stóp procentowych, jednak z uwagą będzie śledził przemówienie Draghiego. Dotychczas jego wypowiedzi miały bardzo łagodny wydźwięk, jednak wszelkie sygnały, które mogłyby wskazywać na możliwość wprowadzenia bardziej jastrzębiej polityki (podwyżki stóp procentowych lub zakończenia programu luzowania ilościowego), mają potencjał wywołania ruchów na parach walutowych z euro.

 

Ciekawe zatem, jak rynek zdyskontuje wybory w piątek 9 czerwca 2017 – tego dnia możemy spodziewać się wahań kursowych. Osoby, które wolą wymieniać walutę w mniej „dynamicznych” warunkach, mogą rozważyć zlecenie takiej transakcji wcześniej.

Czytaj również:

 

 


Powyższa informacja ma charakter wyłącznie informacyjny. Niniejszy wpis nie stanowi rekomendacji, porady inwestycyjnej i nie jest związany ze świadczeniem usług doradztwa inwestycyjnego. Dokument, ani żadna z jego części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania. Powielanie bądź publikowanie go lub jego części bez pisemnej zgody Rkantor.com jest zabronione.
Wykresy i diagramy przestawione w niniejszym opracowaniu mają charakter wyłącznie ilustracyjny oraz nie są doradztwem inwestycyjnym ani prognozą.


Kantor 8:00 - 19:00 (Pon - Pt)
Giełda 24/7
uwaga Kantor nie pracuje? Wymień walutę na giełdzie >>