Kantor internetowy »   Newsy »   Gwałtowne wahania cen ropy naftowej. Czy OPEC znów da pretekst do wzrostów i wywoła wahania na dolarze?  

Gwałtowne wahania cen ropy naftowej. Czy OPEC znów da pretekst do wzrostów i wywoła wahania na dolarze?

 
| 05.12.2018 16:44

Już w czwartek 6 grudnia w Wiedniu spotkają się przedstawiciele kartelu OPEC. Decyzje tej organizacji od momentu jej powstania w 1960 r. znacząco wpływają na ceny ropy naftowej na świecie. Czy tym razem wbrew Amerykanom OPEC zdecyduje się na cięcia dostaw, by spowodować skok ceny surowca?

Wystarczyły ostatnie dwa miesiące, by kurs ropy naftowej spadł o jedną trzecią do poziomu około 50 dolarów za baryłkę (crude WTI). Spadki nabrały tempa zwłaszcza w listopadzie, gdy kurs czarnego złota stracił 23 proc. Nie uszło to uwadze analityków, którzy odnotowali, że ubiegły miesiąc ropa zaliczy to jednego z najgorszych w ostatnich 10 latach. Początek grudnia przynosi skromną próbę odbicia jej notowań w oczekiwaniu na szczyt OPEC.

Załamanie kursu surowca to nie lada problem dla krajów, które żyją z jego sprzedaży, a w prognozach budżetowych przewidziały jego wyższą cenę. Kurs w okolicach 50 dolarów za baryłkę często przynosi im nie tylko drastyczne zmniejszenie wpływów do państwowej kasy, ale w niektórych przypadkach oznacza również, że samo wydobycie staje na granicy opłacalności – tak jest np. w przypadku Brazylii.

W takiej sytuacji gospodarkom uzależnionym od eksportu surowca grożą poważne kryzysy - jego przykładem może być poważne spowolnienie w Rosji z 2015 r.

Od czego zależą ceny ropy naftowej?

Nic więc dziwnego, że czarne złoto to od dawna przedmiot globalnej gry, w której splatają się interesy państw, ich rządów, wielkich korporacji i prywatnych spekulantów. By zrozumieć, od czego zależą ceny ropy naftowej na rynkach, trzeba pamiętać o trzech podstawowych czynnikach.

 

1. Zapotrzebowania na ropę nie da się łatwo kontrolować. Ale podaż już tak

W ten sposób można chyba najprościej opisać jeden z filarów działalności kartelu OPEC, czyli Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową. Ta instytucja, która powstała w 1960 r., zrzesza 15 państw. W praktyce kontrolują one rynek ropy naftowej na świecie. To m.in. Arabia Saudyjska, kraje Zatoki Perskiej, Angola czy Nigeria.

Kartel OPEC wyrósł na znaczącego gracza podczas kryzysu naftowego w latach 70. ubiegłego wieku. Co ciekawe, decyzję o opuszczeniu OPEC ogłosiły właśnie władze Kataru, który był członkiem organizacji od 1961 r. Oficjalnie: bo Katar chce skupić się na wydobyciu gazu. Nieoficjalnie zaś media spekulują, że ma to związek z kierowanymi pod adresem Kataru oskarżeniami o wspieranie terroryzmu oraz pogorszeniem relacji z innymi członkami kartelu.

Decyzje OPEC a ceny ropy

OPEC ma w rękach potężne narzędzie do decydowania o cenach ropy naftowej na świecie. Gdy są one na zbyt niskim poziomie, przedstawiciele tej organizacji mogą po prostu przykręcić kurek z ropą i zmniejszyć jej wydobycie. Zwykle już same rynkowe spekulacje na temat możliwości wykonania takiego ruchu przez OPEC powodują wzrost ceny surowca.

Podobnie może wyglądać rozwój wypadków również podczas najbliższego posiedzenia organizacji – ostatni spadek notowań ropy zwiększa prawdopodobieństwo cięć jej wydobycia, tym bardziej, że zwolennikiem takiego rozwiązania jest Arabia Saudyjska.

„Czarne złoto” odzyskuje blask. To szansa dla walut surowcowych? Czytaj więcej»

Arabia Saudyjska – ważny gracz na rynku ropy

To właśnie ten kraj ma najwięcej do powiedzenia w OPEC. Po pierwsze dlatego, że Arabia Saudyjska z wynikiem eksportowej sprzedaży ropy na poziomie ponad 130 mld dolarów (w 2017 r.) ma 15 proc. udział w globalnym rynku. Po drugie – w przypadku tego państwa najwyższej sprzedaży ropy towarzyszą jedne najniższych kosztów jej wydobycia - poniżej 10 dolarów za baryłkę.

Krótko mówiąc, z Arabią Saudyjską liczą się wszyscy uczestnicy rynku. Dowodzi tego zależność zobrazowana na wykresie przez amerykańską rządową agencję EIA. Pokazuje ona, że od lat, gdy inwestorzy oczekują, że Arabia Saudyjska ograniczy wydobycie ropy naftowej, cena surowca na rynku idzie w górę. Ta zależność działa również w drugą stronę.

Wykres 1. Zmiany w produkcji ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej (niebieski wykres) oraz cenach ropy WTI (wykres brązowy).

Źródło: EIA: www.eia.gov
 
Wśród kluczowych eksporterów na rynku ropy naftowej obok Arabii Saudyjskiej znajdują się jeszcze m.in. Rosja (nie jest członkiem OPEC, ale wspiera ideę zmniejszenia wydobycia), Irak, Kanada, Zjednoczone Emiraty Arabskie. W sumie 15 największych państw-eksporterów w 2017 r. miało prawie 80 proc. całej globalnej sprzedaży.

Najwięksi eksporterzy ropy naftowej na świecie w 2017 r. (pod względem wartości eksportu w dolarach).
 
Kraj Eksport w 2017 roku (mld USD)
Arabia Saudyjska 133,6
Rosja 93,3
Irak 61,5
Kanada 54
Zjednoczone Emiraty Arabskie 49,3
Iran 40,1
Kuwejt 38,2
Nigeria 33
Angola 30,5
Kazachstan 26,6
Norwegia 25,9
Wenezuela 23,1
USA 21,8
Meksyk 19,9
Wielka Brytania 19
Źródło: worldstopexports.com
 

2. Sytuacja polityczna. Prognozy mówią, że surowca jest za dużo

Po drugiej stronie całej układanki są Amerykanie. USA to największy na świecie producent ropy (15,6 mln baryłek dziennie w 2017 r.) i jednocześnie największy jej konsument (19,7 mln baryłek dziennie w 2017 r.).

Można powiedzieć, że obecnie notowania ropy naftowej zależą od efektu tarć pomiędzy układem OPEC-Rosja a USA. Prezydent Donald Trump od dłuższego czasu wywiera bowiem presję na Arabię Saudyjską (jak pokazaliśmy wyżej - lidera OPEC), by kartel zrezygnował z pomysłu zmniejszania wydobycia. Swoją opinię wyraził publicznie m.in. na Twitterze, pisząc, że ceny ropy powinny być znacznie niższe, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę podaż surowca.


 
Według części analityków ten postulat może się zrealizować, jeżeli OPEC i Rosja nie dopną swego. Cytowany przez CNBC analityk Fereidun Fesharaki uznał nawet za możliwy poziom poniżej 40 dolarów za baryłkę (Crude WTI).

Kto patrzy na nas z amerykańskich banknotów? Więcej»

Za dużo surowca na rynku?

Spekulacje właśnie na temat tego, że na rynku jest za dużo surowca, w dużej mierze doprowadziły do ostatnich spadków jego notowań. Informacje o nadpodaży ropy naftowej potwierdza też w swoich obliczeniach Międzynarodowa Agencja Energii. Według przygotowanego przez nią zestawienia, w trzecim kwartale tego roku globalne zapotrzebowanie na ropę wyniosło 99,8 mln baryłek dziennie, podczas gdy wydobycie przekroczyło 100,7 mln baryłek na dzień.

Wykres 2. Wykres popytu i podaży na ropę naftową od IV kwartału 2015 roku do IV kwartału 2019 roku.
Źródło: IEA: https://www.iea.org/oilmarketreport/omrpublic/
 
Warto zauważyć, że prognozom mówiącym o możliwych spadkach notowań ropy naftowej sprzyjają też informacje z frontu wojny handlowej między USA a Chinami. Oba kraje to czołowi na świecie importerzy ropy naftowej. Z tą różnicą, że Chińczycy kupują najwięcej surowca z od Rosjan i Arabii Saudyjskiej, zwiększając dostawy zwłaszcza z tego pierwszego kierunku. Z kolei Amerykanie kupują ropę przede wszystkim z Kanady i Arabii Saudyjskiej.

Jak wojna handlowa może wpłynąć na ceny ropy?

Jeśli czołowe globalne gospodarki prowadzą wojną handlową, to jest dość jasne, że rodzi to obawy o spowolnienie gospodarcze na świecie, równoznaczne ze spadkiem zapotrzebowania na ropę naftową. W oparciu o ten mechanizm można próbować też wytłumaczyć ostatnie odbicie notowań surowca. Według najnowszych doniesień Donald Trump oraz prezydent Chin Xi Jinping przynajmniej chwilowo zakopali topór wojenny. Miało to miejsce w trakcie weekendowego szczytu krajów z grupy G20. Zgodnie z tym porozumieniem Amerykanie wstrzymają podwyżkę ceł na chińskie towary w zamian za to, że Chińczycy kupią więcej produktów „made in USA”.
 

Wymień walutę teraz»

3. Ropa naftowa a kurs dolara

Gdy mowa o cenach ropy naftowej na światowych rynkach, nie można zapomnieć o jeszcze jednym istotnym czynniku. To kurs amerykańskiego dolara. Ekonomiści od lat badają zależności między notowaniami czarnego złota a kursem dolara. I chociaż sprawa jest dość zawikłana, to najprościej możemy przyjąć, że umocnieniu dolara towarzyszy spadek notowań ropy naftowej. I na odwrót.

Zależność wynika z tego, że transakcje na globalnym rynku surowca są rozliczane w dolarach, chociaż zarówno kupujący, jak i sprzedający w większości pochodzą spoza strefy dolarowej. A to oznacza konieczność przeliczania dolara do narodowych walut.

Efekt jest taki, że gdy dolar się umacnia, to ceny surowca w lokalnych walutach również rosną. To powinno wpływać na obniżenie popytu na ropę i jej pochodne, a w rezultacie wywierać presję na spadek ceny ropy, wyrażaną w dolarach.

Można powiedzieć, że w tym roku ta zależność się potwierdziła. Indeks pokazujący siłę dolara umocnił się o 5 proc., podczas gdy notowania ropy są o ponad 10 proc. niżej niż na początku 2018 r.

Najnowsze informacje i wykres kursu dolara znajdziesz na tej stronie»
 

Tematy:

Dolar

Ceny

Kursy

Kantor 8:00 - 22:00 (Pon - Pt)
Giełda 24/7
uwaga Kantor nie pracuje? Wymień walutę na giełdzie >>