Kantor internetowy »   Newsy »   Już dziś ważne doniesienia z rynku pracy w USA. Czy odwrócą uwagę inwestorów od koronawirusa?  

Już dziś ważne doniesienia z rynku pracy w USA. Czy odwrócą uwagę inwestorów od koronawirusa?

 
| 06.03.2020 08:56
Do jak najszybszej obniżki stóp procentowych w USA wezwał we wtorek na Twitterze prezydent Donald Trump. Tym razem nie musiał długo czekać na reakcję. Jeszcze tego samego dnia bank centralny zdecydował się na radykalne cięcie aż o 0,5 pkt. proc. do poziomu 1-1,25 proc. Nie oznacza to jednak końca umocnienia dolara.

Comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy o zmianie liczby miejsc pracy poza rolnictwem (tzw. non farm payrolls) zwykle przyciągają sporą uwagę inwestorów oczekujących sugestii na temat przyszłych decyzji Komitetu (FOMC) odpowiedzialnego za politykę pieniężną USA. Często też wywołują wyraźne ruchy na dolarze.

Tym razem sytuacja jest o tyle wyjątkowa, że FOMC zdążył ubiec amerykańskich statystyków: niespodziewana obniżka stóp procentowych stała się najważniejszą informacją gospodarczą mijającego tygodnia. Niemniej publikowane w piątek o godzinie 14.30 (polskiego czasu) doniesienia z rynku pracy USA mogą dać wskazówki na temat dalszego rozwoju sytuacji w amerykańskiej gospodarce.
 

Czy koronawirus uderzył już w amerykański rynek pracy?

Według prognoz w lutym w amerykańskiej gospodarce (poza rolnictwem) przybyło 175 tys. miejsc pracy wobec 225 tys. w styczniu. Doniesienia za pierwszy miesiąc 2020 r. okazały się znacznie lepsze od prognoz - głównie za sprawą dobrej sytuacji w budownictwie, transporcie oraz sektorze zdrowia. Wcześniej również przedstawiciele banku centralnego podkreślali, że kondycja rynku pracy jest bardzo dobra.
 
Zmiana liczby zatrudnionych w sektorze pozarolniczym w USA
Źródło: tradingeconomics.com
 
W najnowszych danych za luty uczestnicy rynków będą zapewne doszukiwać się pierwszych informacji na temat wpływu epidemii koronawirusa na amerykański biznes. Chociaż bank centralny zapewnia, że fundamenty amerykańskiej gospodarki są silne, to jednak jest dość jasne, że wirus w nią uderzy.

Możemy oczekiwać, że jeżeli piątkowe dane będą zbliżone do prognoz, ich wpływ na dolara nie będzie wyraźny. Umocnieniu amerykańskiej waluty zapewne sprzyjałoby bardzo pozytywne zaskoczenie w postaci wyniku znacznie wyższego od oczekiwań.

Wskazówką dla piątkowych wyników z amerykańskiego pracy może być opublikowany już w środę raport ADP opisujący zmianę liczby zatrudnionych w sektorze prywatnym. Wynik za luty (183 tys.) okazał się lepszy od wcześniejszych prognoz (170 tys.). Z kolei w czwartek poznaliśmy najświeższe dane na temat liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych: okazało się, że w lutym do urzędów pracy w USA zgłosiło się 216 tys. nowych bezrobotnych, a więc o 3 tys. mniej niż w styczniu.

Te dość optymistyczne dane nie oddają jednak obaw przedsiębiorców o to, co przyniosą kolejne miesiące. Warto zwrócić uwagę, że jednocześnie wskaźnik PMI dla sektora usługowego w USA spadł w lutym do 49,4 pkt. Rezultat poniżej 50 pkt. wskazuje wyraźnie na pogorszenie nastrojów wśród menedżerów i rosnące obawy przed recesją. W niedalekiej przyszłości mogą one wpłynąć na spadek aktywności
w biznesie i niechęć do tworzenia nowych miejsc pracy.

Na razie wtorkowa obniżka stóp procentowych w USA wywołała korektę w notowaniach dolara. Reakcja nie powinna być zaskoczeniem, zważywszy na to, że od początku roku amerykańska waluta wyraźnie zyskiwała na fali strachu związanego z koronawirusem: od początku stycznia do 20 lutego indeks dolara (DXY - pokazujący relację dolara wobec euro, jena, funta szterlinga, dolara kanadyjskiego, korony szwedzkiej i franka szwajcarskiego) wzrósł o ok. 4 proc. do 100 pkt. W tym czasie również złoty osłabił się wobec dolara, sprowadzając kurs USD/PLN do poziomu 3,98.
 

Radykalne cięcie stóp w USA. Donald Trump w swoim żywiole

Wtorkowa decyzja amerykańskiego banku centralnego w sprawie stóp procentowych to dowód na to, jak duże są obawy o to, że epidemia koronawirusa spowoduje ostre hamowanie w globalnej gospodarce. Jeszcze na dzień przed tym ruchem większość uczestników rynku oczekiwała, że stopy procentowe w USA zejdą do poziomu 1,25 proc. dopiero w 2021 r.

Istotna jest jednak nie tylko skala obniżki (jednorazowe cięcie o 0,5 pkt. proc. zdarzyło się po raz pierwszy od 2008 r.), ale również fakt, że członkowie FOMC zdecydowali się na ten krok na dwa tygodnie przed zaplanowanym w kalendarzu posiedzeniem. To sytuacja, która zdarza się niezwykle rzadko. Dlatego też nie sposób nie przywołać w myślach wydarzeń z 2008 r. po bankructwie banku inwestycyjnego Lehman Brothers - rozpoczęte wówczas radykalne działania banku centralnego doprowadziły do spadku stóp procentowych do rekordowo niskiego poziomu 0,25 proc. oraz rozpoczęcia gigantycznego programu QE. Na pierwszą podwyżkę stóp FOMC zdecydował się dopiero pod koniec 2015 r.

Ekonomiści zwracają jednak uwagę na to, że obecna decyzja FOMC może nie być wystarczająca, by wesprzeć gospodarkę. Nie zachęci bowiem biznesu do większej aktywności i tworzenia nowych miejsc pracy, a konsumentów - do większych zakupów.

- Obniżka stóp procentowych nie sprawi, że chorzy będą zdrowi. Nie sprawi, że konsumenci nie będą obawiać się wyjść do restauracji lub kina. Nie naprawi zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw - zauważył Greg McBride, główny analityk finansowy w Bankrate.com, cytowany przez serwis usnews.com.

Złudzeń nie pozostawiają też analitycy banku Goldman Sachs. Jeszcze przed decyzją FOMC opublikowali prognozę, według której amerykańska gospodarka w pierwszym kwartale 2020 r. urośnie zaledwie o 0,9 proc., a w kolejnym nie odnotuje żadnego wzrostu. Z kolei agencja ratingowa S&P obniżyła właśnie prognozę globalnego wzrostu PKB w 2020 r. o 0,5 pkt. proc. do 2,8 proc. Zdaniem S&P skutki paniki związanej z koronawirusem najmocniej odczuje branża turystyczna, a także handel.

Powyższe prognozy pozwalają spekulować, że wtorkowa obniżka stóp procentowych nie jest ostatnią. Nie jest wykluczone, że będziemy świadkami kolejnej już podczas planowego posiedzenia FOMC 18 marca. Przewodniczący FOMC Jerome Powell pozostawił sobie taką furtkę podczas wystąpienia po wtorkowej decyzji.

Takie z pewnością są oczekiwania rynków, które przyjęły ostatnie cięcie bez większego entuzjazmu. Również prezydent Donald Trump nie sprawia wrażenia, by tak mocna obniżka go satysfakcjonowała. Już po decyzji FOMC zamieścił na Twitterze kolejny wpis, w którym ponownie wezwał bank centralny do dalszego luzowania polityki pieniężnej: „Więcej luzowania i cięć!” - napisał.
 

Można spodziewać się, że w kolejnych tygodniach naciski amerykańskiego przywódcy na bank centralny nie ustaną. W USA trwa rok wyborczy, a w kampanii Donald Trump z pewnością postawi na podkreślanie swoich sukcesów gospodarczych. Ewentualna recesja, spadek liczby miejsc pracy czy giełdowa bessa  nie będą działać na jego korzyść.

Co więcej, warto pamiętać, że Donald Trump już od dawna ostro krytykuje szefa banku centralnego Jerome’a Powella. Wielokrotnie zarzucał mu hamowanie wzrostu gospodarczego w USA. Szczególnie nie spodobała mu się seria dziewięciu podwyżek stóp procentowych w USA, która trwała od grudnia 2015 r. do końca 2018 r.
 

Pierwsze banki centralne tną stopy procentowe. W Polsce bez zmian

Chociaż tuż po ostatniej decyzji FOMC dolar znalazł się w odwrocie, nie przesądza to o tym, że weszliśmy w okres jego trwałego osłabienia. Amerykański bank centralny nie jest jedynym, który zdecydował się (bądź lada dzień zdecyduje) na obniżki stóp procentowych w obawie przed skutkami koronawirusa.

W obliczu możliwej recesji - spowodowanej nie tylko koronawirusem, ale też pożarami lasów - na podobny krok zdecydował się już Bank Australii, który obniżył główną stopę procentową o 0,25 pkt. proc. do 0,5 proc. To najniższy poziom w historii Australii. Wcześniej bank centralny tego kraju obniżał koszt pieniądza już trzykrotnie w 2019 r., ściągając kurs dolara australijskiego do pułapu najniższego od 11 lat.

W ślad za bankami centralnymi USA i Australii poszedł też Bank Kanady, obniżając stopy procentowe o 0,5 pkt. proc. Po ich decyzjach rynki będą oczekiwać cięć stóp procentowych także w innych krajach. Niewykluczone więc, że już niedługo będziemy świadkami obniżek w Japonii, a także strefie euro. Co ciekawe, w obu tych przypadkach stopy procentowe są już rekordowo niskie (Japonia: -0,1 proc.; strefa euro: 0 proc.) i kolejne cięcia oznaczałyby wyraźne wejście w okres ujemnych stóp procentowych.

Ze zmianą poziomu stóp procentowych wstrzymuje się na razie polska Rada Polityki Pieniężnej. Podczas zakończonego w środę posiedzenia RPP utrzymała główną stopę procentową na i tak już rekordowo niskim poziomie 1,5 proc. Przewodniczący RPP, prof. Adam Glapiński, podczas konferencji po posiedzeniu uspokajał, zapewniając, że RPP jest gotowa do działania w razie kryzysu.

Perspektywa szeroko zakrojonych działań antykryzysowych w wykonaniu banków centralnych pozwala na przypuszczenia, że oddziaływanie wirusowej paniki na gospodarkę będzie bardzo wyraźne. Jego efekty zobaczymy w danych makroekonomicznych w kolejnych miesiącach. Potwierdzenie tych prognoz możemy już znaleźć w odczytach wskaźników PMI. Ten wskaźnik dla chińskiego przemysłu spadł w lutym do 40 pkt. To najgorszy wynik od wielu lat. Wskazuje, że spowolnienie w chińskim biznesie będzie bardzo poważne i nie pozostanie bez wpływu na inne kraje.

W tym kontekście raczej trudno oczekiwać, by dolar drastycznie tracił na wartości. Niezmiennie pozostaje on jedną z głównych walut uznawanych przez rynki za tzw. bezpieczne przystanie. To oznacza, że wraz ze wzrostem niepewności na rynkach, jego wartość raczej będzie rosła.
 

Koronawirus straszy rynki

Informacje o koronawirusie zaczęły pojawiać się w mediach pod koniec stycznia. Początkowo najwięcej przypadków zakażenia odnotowano w chińskiej prowincji Hubei. Później jednak wirus przeniósł się do innych krajów, skutecznie uderzając w gospodarkę oraz nastroje konsumentów. Ludzie masowo odwołują wyjazdy, linie lotnicze ograniczają loty (zwłaszcza do Chin), a łańcuchy dostaw z Państwa Środka się załamały. W środę został również potwierdzony pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce.
 

Tematy:

Dolar

Kantor 8:00 - 22:00 (Pon - Pt)
Giełda walutowa 24/7
uwaga Kantor online nie pracuje? Wymień walutę na giełdzie >>