Kantor internetowy »   Newsy »   Komentarz ekonomiczny 15.01.2016  

Komentarz ekonomiczny 15.01.2016

 
| 15.01.2016 10:06
KOMENTARZ EKONOMICZNY

Ostatnie posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej w „starym” składzie nie przyniosło zmian stóp procentowych, główna z nich nadal wynosi więc 1,50%. W towarzyszącym decyzji komunikacie gremium stwierdziło, że ze względu na ponowny spadek cen surowców tempo wzrostu inflacji może być niższe niż dotychczas oceniano. Prezes NBP Marek Belka doprecyzował, że oznacza to, że przez większość 2016r. inflacja pozostanie na bardzo niskich poziomach. W komunikacie Rada zastrzegła, że „jak dotychczas utrzymująca się deflacja nie wywiera jednak negatywnego wpływu na decyzje podmiotów gospodarczych”. Tu M. Belka podkreślił, że deflacja nie doprowadziła do ograniczenia rentowności przedsiębiorstw.
Prezes Marek Belka ocenił, że nie zakłada, by sama zmiana składu RPP spowodowała dążenia do zmiany parametrów polityki pieniężnej. Odnosząc się do otoczenia, w którym zapadać będą kolejne decyzje odnośnie poziomu stóp procentowych Prezes podkreślił, że sporą część finansowania nowych wydatków budżetowych stanowią jednorazowe źródła dochodów, co oznacza że koniecznym będzie zastąpienie ich innymi trwałymi dochodami. Ewentualne problemy w tym obszarze i pogorszenie sytuacji po stronie finansów publicznych ograniczałoby przestrzeń do obniżek stóp procentowych.
Naszym bazowym scenariuszem pozostaje utrzymanie stóp procentowych na obecnym poziomie przez cały 2016r. Sądzimy, że przeciwko obniżkom przemawiać będą między innymi obawy przed dalszym osłabieniem złotego, niska efektywność ewentualnych cięć zarówno po stronie wpływu na ożywienie gospodarki, jak i na inflację, czy stymulująca popyt wewnętrzny (a więc i inflację) polityka fiskalna.
Tymczasem dzisiaj Sejm głosować będzie nad wyborem dwóch kolejnych członków, którzy zastąpią Andrzeja Bratkowskiego i Elżbietę Chojną-Duch. Z racji posiadanej przez PiS większości najbardziej prawdopodobny jest wybór zgłoszonych przez tę partię Grażyny Ancyparowicz oraz Eryka Łona.
W wywiadzie udzielonym PAP nominowany przez Senat na członka Rady Polityki Pieniężnej Marek Chrzanowski powiedział, że Rada powinna uważnie obserwować sytuację w gospodarce i z dużą ostrożnością podchodzić do decyzji o ewentualnej obniżce stóp procentowych. Zauważył, że istnieje duże ryzyko, iż ewentualne obniżenie kosztu pieniądza nie będzie miało widocznego przełożenia na inflację, a może wywołać inne skutki, np. osłabienie złotego. M. Chrzanowski ocenia, że ani niższa od celu inflacja, ani deflacja nie stanowią zagrożenia gospodarki zwłaszcza, że wynikają z przyczyn leżących w zewnętrznym otoczeniu Polski. Zwrócił uwagę, że w tym roku inflacja zacznie wzrastać, a proces ten wspierać będzie polityka fiskalna rządu. Wg M. Chrzanowskiego nie ma obecnie potrzeby, by NBP zaczął stosować jakieś niekonwencjonalne narzędzia prowadzenia polityki pieniężnej, bowiem nie wpłyną one na wzrost popytu na kredyt.
Zestawienie wypowiedzi wszystkich trzech nominowanych przez Senat nowych członków RPP pokazuje, że żaden z nich nie jest obecnie zwolennikiem szybkiego obniżenia stóp procentowych. Wspiera to naszą prognozę, w której zakładamy, że zmiana składu RPP nie będzie skutkowała obniżkami stóp procentowych.
Dzisiaj o 14:00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje ostateczne dane o grudniowej inflacji. Przypominamy, że wstępny odczyt wskazał na nieco niższe od zakładanego ograniczenie deflacji z -0,6% r/r do -0,5% r/r (i my i konsensus zakładaliśmy -0,4% r/r). Zakładamy, że głównym czynnikiem spowalniającym ograniczanie deflacji były ponowne spadki cen paliw oraz możliwe niższe od sezonowego wzorca kształtowanie się cen żywności.
Dziś ma zostać przedstawiony prezydencki projekt ustawy o przewalutowaniu kredytów walutowych. Według prasowych spekulacji projekt ma proponować możliwość dobrowolnego przewalutowania kredytu w porozumieniu z bankiem oraz alternatywę przymusową opartą o „sprawiedliwy” mechanizm wyznaczania kursu, po jakim kredyty będą dalej spłacane w walutach. Ustawa ma także zakładać, że banki będą zobowiązane do zwroty kwot pobranych z tytułu stosowanych przez nie spreadów walutowych.
Dziś po południu agencje ratingowe S&P, Fitch i Moody’s mogą dokonać zmian w ocenie wiarygodności kredytowej Polski. Obecnie wszystkie trzy agencje oceniają polski rating na A-/A2. O ile wg agencji Fitch i Moody’s ratingi mają perspektywę stabilną, to w lutym minionego roku S&P podwyższył perspektywę swojej oceny do pozytywnej. Nie sądzimy, aby już dziś którakolwiek agencja (także S&P) zdecydowała się na jakiekolwiek zmiany w ocenach samych ratingów czy ich perspektyw. Wg ankiety przeprowadzonej przez Reutersa prawdopodobieństwo obniżenia perspektywy ratingu przez S&P z pozytywnej do stabilnej wynosi 30%.

KOMENTARZ RYNKOWY

Wczorajsza sesja na rynku walutowym upłynęła pod znakiem osłabienia złotego. Kurs EURPLN pokonał opór przy 4,37 i swoje dzienne maksimum ustanowił nieco powyżej poziomu 4,39. Dzisiejszą sesję rozpoczyna w niedużej odległości od tej wartości. Choć osłabienie polskiej waluty dokonywało się przy podwyższonej awersji do ryzyka na światowych rynkach, co sugerowałoby gorsze nastroje inwestycyjne jako przyczynę deprecjacji, to jednak podobnej, silnej negatywnej presji nie obserwowaliśmy w notowaniach innych walut regionu. Fakt ten sugeruje, że słabość złotego mogła wynikać z czynników bezpośrednio powiązanych z naszym krajem, np. niepewności inwestorów przed dzisiejszą decyzją w sprawie ratingu Polski przez agencje ratingowe. Na rynku pojawiły się spekulacje na temat tego, czy ostatnie zmiany polityczne nie skłonią agencji S&P do obniżenia perspektywy ratingu naszego kraju z pozytywnej na stabilną. Prawdopodobieństwo takiego ruchu w ankiecie Reutersa oceniono na 30%. Naszym zdaniem z pewnością nie jest ono wyższe. Jeśli perspektywa ratingu nie zostanie zmieniona powstanie szansa na kilkugroszową korektę spadkową w notowaniach pary EURPLN. Decyzje agencji ratingowych poznamy po dzisiejszej sesji. Do ich czasu nie można wykluczyć testu psychologicznej bariery 4,40.
W notowaniach eurodolara wciąż panuje dość duże niezdecydowanie. Dziś kształtuje się on pod 1,09. Publikowane w godzinach popołudniowych dane z USA o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej mogą nieco podnieść zmienność w jego notowaniach, ale raczej nie doprowadzą do trwałego wyjścia poza zakres 1,08-1,10.
Amerykańskie indeksy giełdowe odbiły się wczoraj z okolice zeszłorocznych minimów i odnotowały ponad 1-procentowe wzrosty. Dziś już jednak kontrakty na te indeksy zniżkują, a negatywną presję tworzą m.in. silne spadki w notowaniach ropy (jej cena zarówno w przypadku gatunku Brent jak i WTI zbliżyła się do 30 USD). Nastroje psują również przekraczające 3% spadki na chińskich parkietach. Przy takim klimacie inwestycyjnym na zachodnioeuropejskich giełdach będziemy prawdopodobnie obserwować przynajmniej umiarkowane spadki. Na krajowym parkiecie niepewność zwiększają oczekiwania na zaplanowaną na godz. 11.30 prezentację projektu prezydenckiego dotyczącego przewalutowania hipotecznych kredytów walutowych. Jego szczegóły z pewnością podniosą zmienność w notowaniach banków.

czytaj dalej...

 

Kantor 8:00 - 22:00 (Pon - Pt)
Giełda walutowa 24/7
uwaga Kantor online nie pracuje? Wymień walutę na giełdzie >>