Kantor internetowy »   Newsy »   Problemy polityczne w USA psują nastroje na rynkach  

Problemy polityczne w USA psują nastroje na rynkach

 
| 18.08.2017 09:39
KOMENTARZ EKONOMICZNY

        Lipcowe dane  z rynku pracy przyniosły spore zaskoczenie. Wzrost płac zwolnił dosyć wyraźnie, do 4,9% r/r wobec 6,0% r/r przed miesiącem i oczekiwań na poziomie 5,4% r/r. Zaskoczeniem był też wzrost zatrudnienia aż o 4,5%, co jest wynikiem zbliżonym do tegorocznych maksimów. Z pewnością odczyty za lipiec wskazują na utrzymującą się siłę rynku pracy, który może nadal stanowić solidny fundament dla konsumpcji i PKB. Warto podkreślić, że dynamika płac, pomimo spowolnienia, cały czas znajduje się w trendzie wzrostowym, który przy obecnej sytuacji gospodarczej powinien raczej być kontynuowany. Presja płacowa znów wydaje się jednak narastać jedynie w umiarkowanym tempie, co zarówno dla uczestników rynku jak i członków Rady Polityki Pieniężnej na pewno będzie argumentem pozwalającym oczekiwać utrzymania się głównego wskaźnika inflacji poniżej celu NBP na przestrzeni kolejnych miesięcy oraz niskich odczytów inflacji bazowej.


        Dzisiejszy zestaw danych z gospodarki powinien wpisać się w obraz rysujący się po dotychczasowych odczytach tj. solidnego wzrostu przy niewielkiej presji inflacyjnej. Zarówno produkcja przemysłowa jak i sprzedaż detaliczna zanotują najprawdopodobniej solidny wzrost w okolicach 8,0% r/r, a w przypadku produkcji budowlano montażowej bardzo prawdopodobny jest nawet wzrost przekraczający 14,0% r/r, co byłoby mocnym potwierdzeniem poprawy w obszarze inwestycji. Niskiej dynamiki, w okolicach 2,0% r/r oczekujemy natomiast dla inflacji PPI. Dane poznamy o godzinie 14:00.


KOMENTARZ RYNKOWY

        Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła wyraźne spadki indeksów giełdowych. S&P 500 zniżkował o 1,5 % a do przeceny amerykańskich akcji przyczynił się pogłębiający się kryzys polityczny w USA. Jego najnowsza odsłona związana jest z krytyką, z jaką spotkała się reakcja D. Trumpa na  działań skrajnych nacjonalistów i neonazistów, którzy organizowali marsz w amerykańskim mieście Charlotesville. D. Trump okazuje powściągliwość w ocenie działań skrajnych grup prawicowych, co jest krytykowane przez polityków obu największych partii politycznych w USA. Dodatkowo doszło do rozwiązania  doradczych gremiów gospodarczych, złożonego z prezesów największych amerykańskich korporacji, którzy rezygnowali w zasiadania w nich w reakcji na wypowiedzi Trumpa. Na rynku pojawiły się spekulacje, że odejść mogą również najbliżsi współpracownicy prezydenta USA w tym Ci odpowiedzialni za politykę gospodarczą. W trakcie czwartkowej sesji pojawiły się nieoficjalne informacje, później zdementowane, że taki zamiar rozważa jeden z najważniejszych doradców prezydenta ds. ekonomicznych G. Cohn. Ewentualne odejście kluczowych architektów reform gospodarczych planowanych przez administrację prezydencką w USA, w znaczący sposób spowolniłoby ich realizację i wydaje się głównym powodem przeceny na amerykańskiej giełdzie.

        Problemy polityczne w USA w połączeniu z atakiem terrorystycznym w Barcelonie, do którego przyznało się Państwo Islamskie szkodzi sentymentowi również na innych głównych rynkach akcji. Spadkami zakończyła się dzisiejsza sesja na giełdach azjatyckich. Na minusie otwierają się również giełdy europejskie, które kontynuują przecenę z wczoraj. W czwartek Euro Stoxx zniżkował o 0,7 %. Wig 20 spadł o 1,2 %.

        Wzrost niepewności politycznej w USA znajduje odzwierciedlenie w spadku rentowności na rynkach bazowych. W USA rentowności 10-letncih obligacji znajduje się  w okolicy 2,2% i są blisko najniższego poziomu od czerwca. Blisko czerwcowego  minimum są również rentowności 10-letnich bundów (0,4 %). Umiarkowany spadek notują również rentowności polskich 10-latek, które kształtują się okolicy 2,2 %.

        Na rynku walutowym wzrost awersji do ryzyka wspiera wycenę „bezpiecznych” franka i jena. Kurs USDJPY schodzi w okolice 109, EURCHF znalazł się natomiast poniżej 1,13. Umocnienie franka widoczne jest również w relacji od złotego. Kurs CHFPLN zbliżył się do sierpniowego szczytu w pobliżu 3,8.

        Podwyższona zmienność panowała wczoraj na parze EURUSD. Kurs spadał w trakcie sesji w oczekiwaniu na minutki EBC. W dokumencie tym napisano, że członkowie rady EBC zaniepokojeni negatywnym skutkiem, który może mieć umacniajcie się w ostatnim czasie euro na perspektywę osiągniecia celu inflacyjnego w strefie euro. Dodano również, że euro może ulec przewartościowaniu w przypadku utrzymania się obecnych trendów na rynku. Jednocześnie jednak minutki potwierdziły, że bank centralny strefy euro zastanawia się w jaki sposób powoli odchodzić od obecnej ultra-luźnej polityki monetarnej, co wystarczyło aby wesprzeć kurs europejskiej waluty. Kurs EURUSD po teście wsparcia w okolicy 1,167 odbił od tego poziomu i powrócił do powyżej 1,17. Kurs utrzymał się  ramach krótkookresowego umiarkowanego trendu spadkowego, w którym się znajduje obecnie. Przedział, ten obecnie ograniczają poziomy 1,167-1,18 i kontynuacja ruchu w tym zakresie wahań wydaje się prawdopodobna dzisiaj.

        Wzrost awersji do ryzyka na rynkach szkodził wczoraj notowaniom złotego w relacji do euro. Kurs EURPLN powrócił do powyżej 4,26, gdzie utrzymuje się również dziś rano. W trakcie sesji dla notowań złotego poza nastrojami na rynkach globalnych ważna będzie publikacja danych makro z polskiej gospodarki. Spodziewamy się, że powinny one potwierdzić obraz solidnego wzrostu gospodarczego, przebiegającego jednak przy wciąż bardzo umiarkowanej presji inflacyjnej. Powinno to stanowić czynnik stabilizujący notowania polskiej waluty. Obowiązującym zakresem wahań w przypadku EURPLN jest 4,24-4,29 i dobre dane z polskiej gospodarki, jeśli tylko nie rozczarują, mogą okazać się argumentem za ruchem w kierunku dolnego ograniczenie tego przedziału. W nieco dłuższym terminie wciąż jednak zakładamy, że kurs powróci do wzrostu w kierunku 4,30, za czym przemawia utrzymujące się ryzyko zaostrzenia sporu na linii Polska – Komisja Europejska.

        Wzrost niepewności politycznej w USA w połączeniu z atakiem terrorystycznym w Barcelonie oraz ostatnimi gołębimi sygnałami zawartymi w komunikacji Fed pomagają notowaniom złota. Ceny kruszcu po raz kolejny w ostatnim czasie testują ważny opór w strefie 1290-1300 dolarów. Wzrost powyżej będzie ważnym sygnałem technicznym, przemawiającym za kolejną falą wzrostową cen kruszcu.

POBIERZ CAŁĄ ANALIZĘ >>>



Tematy:

Notowania

RPP

NBP

Kantor 8:00 - 22:00 (Pon - Pt)
Giełda walutowa 24/7
uwaga Kantor online nie pracuje? Wymień walutę na giełdzie >>