Kantor internetowy »   Newsy »   Trump dopiął swego? Dolar w dół, funt na krawędzi…  

Trump dopiął swego? Dolar w dół, funt na krawędzi…

 
| 31.01.2019 12:48

Funt  brytyjski oraz amerykański dolar - to dwie waluty, które na przełomie stycznia i lutego budzą największe zainteresowanie inwestorów. O losach funta niezmiennie decydują spekulacje na temat brexitu. W przypadku dolara kluczowa wydaje się zmiana polityki banku centralnego USA. Ale nie tylko.

Na rynku walutowym trwa gorący tydzień. W środę wieczorem inwestorzy mieli okazję potwierdzić wcześniejsze domysły o tym, że amerykańskie władze monetarne „uległy” prezydentowi Donaldowi Trumpowi i nie będą spieszyć się z podwyżkami stóp procentowych. Z kolei w Wielkiej Brytanii trwa wyścig z czasem, którego wynik będzie miał wpływ na portfele wielu Polaków - duże napięcie wokół brexitu spowodowało, że ostrzeżenie w tej sprawie wydała nawet Komisja Nadzoru Finansowego.

Brexit 29 marca wciąż aktualny. Kompromisu nadal brak

Brytyjska waluta w najbliższym czasie może przebić poziom 5 zł  - takie prognozy rozgrzewały w ostatnich dniach emocje nie tylko inwestorów na rynku walutowym, lecz także wszystkich, dla których kurs funta ma realne przełożenie na kondycję budżetów domowych (np. Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii). Gdyby rzeczywiście notowania szterlinga przekroczyły 5 zł, byłby to najwyższy poziom od maja 2017 r.

Przynajmniej na razie tak się jednak nie stało. Chociaż od początku roku brytyjska waluta umocniła się wobec złotego o ok. 5 proc. (GBP/PLN z 4,73 do 4,97) - a także w stosunku do dolara (GBP/USD z 1,25 do 1,32) oraz euro (GBP/EUR z 1,10 do 1,15) - to jednak wtorkowy wieczór przyniósł jej ponowne osłabienie. Po głosowaniu w brytyjskiej Izbie Gmin kurs wrócił do poziomu poniżej 4,90 zł i odnotował spadek o prawie 3 gr.

Wykres 1. Kurs GBP/PLN od grudnia 2018 roku do stycznia 2019 roku.


Źródło: platforma x-Station.

Zbliża się najgorszy dla funta scenariusz?

Uczestnicy rynków finansowych, podobnie zresztą jak konsumenci, obawiają się tzw. twardego brexitu, a więc wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez wcześniej zaakceptowanego przez wszystkie strony planu. Ten najgorszy dla funta scenariusz jest możliwy, chociaż w grze na razie wciąż są jeszcze inne rozwiązania.

Fakty są następujące: w wyniku wtorkowych głosowań brytyjscy parlamentarzyści dali szefowej rządu Theresie May upoważnienie do tego, by podjęła dalsze rozmowy z Unią Europejską w sprawie renegocjacji umowy rozwodowej - tej samej, która wcześniej w zaproponowanym przez premier kształcie została przez nich odrzucona, a to poskutkowało dymisjami w rządzie. Jednocześnie jednak Izba Gmin odrzuciła poprawki z propozycjami przesunięcia terminu brexitu, czy też odebrania rządowi kontroli nad prowadzeniem tej sprawy.

O poprzednim głosowaniu ws. brexitu przeczytasz tutaj»

Wynikający z dotychczasowych ustaleń termin brexitu (29 marca) nie uległ więc jak na razie zmianie i obecnie kluczowe wydaje się pytanie, czy państwa Unii Europejskiej w ogóle zechcą podjąć ponowne rozmowy z Wielką Brytanią (zwłaszcza w najbardziej spornej kwestii przyszłości Irlandii Północnej), skoro już w listopadzie przyjęły zaproponowaną przez brytyjski rząd wersję umowy.

Według najnowszych informacji podjęcie realnych rozmów z UE przez brytyjską premier to zadanie z kategorii „mission impossible” - zarówno agencja Reuters, jak i telewizja Sky News cytowały we wtorek polityków, którzy twierdzili, że żadnego wznowienia negocjacji nie będzie.
 

Twardy brexit jest realny. Tę groźbę dostrzega KNF

W tej sytuacji wyraźna korekta kursu funta po ostatnich dniach gry na jego umocnienie nie wydaje się zaskakująca. Tym bardziej, że niepokój wokół brytyjskiej waluty wzmacniają komunikaty kolejnych instytucji, które dostrzegają realne ryzyko twardego brexitu.

W Polsce takim ostrzeżeniem podzieliła się z rynkiem Komisja Nadzoru Finansowego. W bardzo ważnym komunikacie KNF wskazuje na konsekwencje, które będę wynikać z bezumownego brexitu. Są one szczególnie ważne dla klientów korzystających z usług firm finansowych (np. inwestycyjnych) zarejestrowanych w Wielkiej Brytanii.

„Unijne prawo pierwotne i wtórne przestanie być stosowane w odniesieniu do Wielkiej Brytanii od dnia 30 marca 2019 r. od godz. 00.00 czasu środkowoeuropejskiego, chyba że między UE i Wielką Brytanią zostanie uzgodniona inna data. Wielka Brytania stanie się wówczas państwem <trzecim>, niebędącym Państwem Członkowskim UE” - czytamy w informacji KNF.

Dalej polski nadzorca podaje, że „w przypadku bezumownego brexitu podmioty z Wielkiej Brytanii działające na rynku finansowym będą miały status podmiotów z kraju trzeciego”. Oznacza to, że ich dalsza działalność w Polsce będzie możliwa po przejściu odpowiedniego postępowania przed KNF i uzyskaniu stosownego zezwolenia. Zmieni się też zakres prawnego nadzoru nad nimi - w określonych przypadkach mogłoby to mieć wpływ na ochronę interesów klientów tych firm.

Możliwe scenariusze dla brexitu i funta

Wskazanie najbardziej prawdopodobnych wydarzeń, które w najbliższych tygodniach będą miały miejsce wokół brexitu, nie ma obecnie większego sensu. Z pewnością będziemy jeszcze świadkami kolejnych zwrotów akcji, których wpływ na funta będzie znaczący. Zastanówmy się jednak nad scenariuszami, które w ogóle są możliwe.

  • nowe referendum w sprawie brexitu - nie jest to odrealniona koncepcja. Być może Brytyjczycy zorganizują kolejne głosowanie, a w nim przewagę zdobędą ci, którzy nie jednak chcą rozwodu z UE. Takie wydarzenie zapewne umocniłoby funta, choć jednocześnie ze stanowiskiem najpewniej pożegnałaby się kojarzona z brexitem premier Theresa May.
     
  • wydłużenie okresu negocjacji z UE - być może wszystkie strony uznają, że sprawy zabrnęły za daleko i należy uspokoić atmosferę, siadając ponownie do rozmów. Wymagałoby to jednak zgody państw UE. Takie rozwiązanie sprzyjałoby umocnieniu brytyjskiej waluty, podobnie zresztą jak każde, które oddaliłoby groźbę opuszczenia Wspólnoty bez porozumienia.
     
  • twardy brexit - bezumowne wyjście z UE byłoby porażką wszystkich stron negocjacji, a dla funta oznaczałoby prawdopodobnie dalsze, wyraźne osłabienie w stosunku do głównych walut, a także wobec złotego. 

USA: to koniec podwyżek stóp procentowych

Funt brytyjski to nie jedyna waluta bacznie obserwowana w tym tygodniu przez uczestników rynku. Ci niecierpliwie wyczekiwali też bowiem środowej decyzji amerykańskich władz monetarnych w sprawie stóp procentowych oraz - przede wszystkim - konferencji prasowej szefa banku centralnego USA Jerome’a Powella.


Nie bez przyczyny. Na rynku od dłuższego czasu trwały spekulacje na temat tego, że władze monetarne USA mogą zdecydować się na bardziej „gołębią” politykę. Taką, której zwolennikiem jest prezydent Donald Trump. Wszak to on wielokrotnie pokazał już, że daleko mu do politycznej poprawności i - nie zważając na zarzuty o ingerowanie w niezależność banku centralnego - krytykował jego szefa za podwyżki stóp procentowych.

Tym razem amerykański prezydent powinien być zadowolony. Komitet decydujący o koszcie pieniądza w USA (FOMC) nie tylko jednogłośnie utrzymał główną stopę procentową w  dotychczasowym przedziale 2,25-2,50 proc., ale dał też dość jasno do zrozumienia, że kolejnych podwyżek nie należy się szybko spodziewać.



To wyraźna zmiana nastawienia, bo po serii czterech podwyżek w 2018 r. jeszcze w grudniu prognozy wskazywały na dwie kolejne w 2019 r. Tymczasem teraz FOMC napisał w informacji po posiedzeniu, że w sprawie kolejnych decyzji dotyczących zmian stóp będzie „cierpliwy”, a dodatkowo z wcześniejszego komunikatu usunął fragment o „pewnych, kolejnych stopniowych podwyżkach stóp procentowych”.

Dolar reaguje osłabieniem na decyzję FED

Dla przyzwyczajonych do enigmatycznego języka Fed uczestników rynku dość oczywiste jest jednak to, że polityka banku centralnego USA się zmieniła. Nie powinna więc dziwić wczorajsza reakcja dolara, którego kurs po publikacji komunikatu FOMC o godzinie 20. się osłabił: kurs EUR/USD w kilka minut poszedł z poziomu 1,1450 na 1,1500. Około 5 gr stracił też dolar wobec złotego, sięgając w środę wieczorem kursu 3,72 zł.

Wykres 2. Kurs EUR/USD ze stycznia 2019.


Źródło: Platforma x-Station.

Sygnał o zakończeniu podwyżek stóp procentowych w USA powinien odebrać nieco siły dolarowi, dla którego ostatni rok był czasem wyraźnego umocnienia. Obecnie amerykańska waluta jest o około 15 proc. droższa niż przed rokiem.

Wykres 3. Kurs USD/PLN w styczniu 2019 roku.


Źródło: Platforma x-Station.

Dane z amerykańskiego rynku pracy w piątek 1 lutego – kolejny cios dla dolara?
 

Prognozy są znacząco wyższe od odczytów z grudnia 2018:

  • prognozowana zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym: 183 tys. z 312 tys. w grudniu,
     
  • płaca godzinowa m/m: 0,3 proc. z 0,4 proc. w grudniu
Wszelkie odchylenia od prognoz mogą wywołać ruchy na dolarze – wynik lepszy od prognoz może umocnić amerykańską walutę, natomiast odczyt poniżej oczekiwań może go dodatkowo osłabić.

Dane z amerykańskiego rynku pracy (payrolle) poznamy w piątek 1 lutego o godz. 14:30.

O tym, jak grudniowy odczyt z rynku pracy w USA wpłynął na dolara przeczytasz tutaj»
 

Wolniejszy wzrost w USA. W tle konflikt z Chinami

Nie tylko sama decyzja FOMC, ale również prognozy dotyczące kondycji gospodarczej USA powinny raczej sprzyjać wyhamowaniu wzrostów dolara.
W swoich ostatnich prognozach z grudnia Fed wskazywał m.in. na to, że dynamika wzrostu gospodarczego w USA spowolni w 2019 r. do 2,3 proc. wobec 3 proc. w 2018 r. W środowym komunikacie bank centralny wspomniał z kolei o bardziej umiarkowanym niż dotychczas tempie wzrostu inwestycji.

Uzupełnieniem tych informacji będą dla inwestorów dane, które jeszcze przed końcem tygodnia napłyną z amerykańskiego rynku - inwestorzy poznają w czwartek najnowszy odczyt na temat liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, a także informacje na temat dochodów i wydatków Amerykanów. Dane wskazujące na pogorszenie sytuacji na rynku pracy będą raczej wspierać scenariusz dalszego osłabienia dolara.

Co z konfliktem handlowym na linii USA-Chiny?

Warto pamiętać też o tym, że ciągle nie został zażegnany konflikt handlowy pomiędzy USA a Chinami. Końcówka tygodnia powinna przynieść nam więcej doniesień na temat rezultatów kolejnej serii rozmów na szczycie podczas wizyty przedstawicieli chińskiego rządu w USA. Obie strony deklarują, że choć negocjacje są bardzo trudne, to dążą do porozumienia. Formalnie na froncie wojny handlowej obowiązuje teraz „zawieszenie broni”, które na początku grudnia zostało ogłoszone przez przywódców USA i Chin.

Więcej o wojnie handlowej między USA a Chinami przeczytasz tutaj»

 

Tematy:

Dolar

Kantor 8:00 - 22:00 (Pon - Pt)
Giełda walutowa 24/7
uwaga Kantor online nie pracuje? Wymień walutę na giełdzie >>