Kantor internetowy »   Newsy »   Ogromne zainteresowanie dolarem. Szykuje się rekordowy rajd? Dzisiejsze kursy walut (24.02.2020) mówią same za siebie  

Ogromne zainteresowanie dolarem. Szykuje się rekordowy rajd? Dzisiejsze kursy walut (24.02.2020) mówią same za siebie

 
| 24.02.2020 12:09


Strach przed śmiertelnym wirusem w połączeniu z perspektywą spowolnienia gospodarczego na świecie spowodowały, że inwestorzy znów masowo uciekają do tzw. bezpiecznych przystani. Widać to przede wszystkim w notowaniach dolara, który zostawił w tyle nawet franka szwajcarskiego i japońskiego jena. Cierpią na tym również notowania złotego.


Już ponad 3 proc. zyskał indeks dolara (DXY) od początku stycznia. Ten dynamiczny skok doprowadził wskaźnik w okolice 100 pkt., najwyżej od wiosny 2017 r. Indeks obrazuje siłę dolara wobec grupy sześciu pozostałych, najważniejszych walut na świecie: euro, jena, franka szwajcarskiego, funta brytyjskiego, dolara kanadyjskiego i korony szwedzkiej. Dzisiejsze kursy walut mówią same za siebie:

Kursy walut w Rkantor.com 24.02.2020, godz.10:30

Para walutowa Kurs średni Kurs kupna Kurs sprzedaży Zmiana od piątku 21.02.2020, godz. 16:00
USD/PLN 3,9725 3,9835 3,9615 0,0115 ↑
EUR/PLN 4,2977 4,3086 3,2869 0,0052 ↑
GBP/PLN 5,1260 5,1398 5,1139 0.0013↓
CHF/PLN 4,0521 4,0632 4,0411 0,0068 ↑
EUR/SEK 10,5812 10,6112 10,5512 0,0215 ↑
EUR/DKK 7,4699 7,4949 7,4449 0,0007↓
EUR/RUB 70,5551 71,2217 69,8816 0,081  ↑
EUR/JPY 120,4222 120,8162 120,0123 0,666↓
EUR/RON 4,8078 4,8208 4,7948 0,0123  ↑

Przypominamy, że kursy walut zmieniają się co kilka sekund, a także mogą się na nich pojawić nagłe wahania, wywołane przez publikację danych makroekonomicznych. W powyższej tabeli prezentowane są kursy z oferty Rkantor.com dnia 24.02.2020, z godz.10:30.

Jakie kursy walut były dostępne w serwisie tydzień temu? Sprawdź tutaj»

Dolar pokazuję siłę walutom z całego świata

Największy udział w powyższym koszyku ma euro, które od początku roku straciło wobec dolara 3,2 proc. Mocno - bo o prawie 4 proc. - poszła w dół również korona szwedzka. Jen stracił w tym czasie 2,5 proc., podobnie jak funt brytyjski. Przed wyraźnymi spadkami obroniły się zaś frank szwajcarski oraz dolar kanadyjski, oddając po ok. 1 proc. wartości.

Amerykański dolar od początku roku pokazuje również siłę wśród szeregu innych walut, w tym z tzw. rynków wschodzących. Widać to po notowaniach drugiego indeksu dolara (WSJ Dollar Index). Wśród 16 walut objętych wskaźnikiem - obok tych najważniejszych - znajdują się również np. meksykańskie peso, chiński juan, australijski dolar, południowoafrykański rand, rosyjski rubel czy turecka lira. Wobec nich wszystkich dolar od początku roku pokazuje wyraźną siłę, co przełożyło się na wzrost indeksu dolara również o ponad 3 proc. od początku roku.

Gospodarka Australii hamuje. Mocne uderzenie w walutę

Warto w tym przypadku zwrócić uwagę na dolara australijskiego, który od początku roku stracił już ponad 5 proc.(!) wobec dolara amerykańskiego i znalazł się najniżej od 11 lat.

Wykres 1. Kurs AUD/USD od 2009 do 2020 roku.



Źródło: x-Station.

Tak duży spadek kursu tej waluty to efekt nie tylko siły dolara amerykańskiego, ale równocześnie szeregu niekorzystnych wydarzeń, które mogą zachwiać gospodarką Australii.

Od miesięcy z mediów nie znika temat pożarów australijskich lasów. Teraz jeszcze pojawiają się obawy o to, że koronawirus uderzy w tamtejszą gospodarkę, silnie powiązaną z Chinami. To wszystko wywołuje spekulacje na temat możliwych obniżek stóp procentowych przez Bank Australii, które uniemożliwiłyby AUD odbicie. Na razie bank centralny i tak utrzymuje już główną stopę na rekordowo niskim poziomie 0,75 proc.

- Istnieje bardzo realne ryzyko, że PKB skurczy się w wyniku zarówno przeciągającego się problemu pożarów lasów, jak i koronawirusa - powiedziała Sarah Hunter, ekonomistka z BIS Oxford Economics, cytowana przez Financial Times. Wskazała, że ewentualne wejście w okres recesji w Australii zależy od dalszego rozwoju epidemii chińskiego wirusa.

Na razie, po słabym wzroście PKB Australii o 1,7 proc. w 2019 r. Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że w 2020 r. tamtejsza gospodarka urośnie o 2,2 proc. Te prognozy mogą jednak szybko zostać zweryfikowane.  

Dlaczego dolar rośnie szybciej niż jen i frank?

Amerykański dolar, japoński jen oraz frank szwajcarski są walutami uważanymi za tzw. bezpieczne przystanie - popyt na nie jest wśród inwestorów tym większy, im więcej niepokojących informacji napływa na rynki.

Do bezpiecznych przystani zalicza się również złoto. Wydarzenia z ostatnich miesięcy wywołały szaleństwo w notowaniach tego kruszcu. Najpierw temat wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami, później doniesienia o śmiertelnym wirusie, a wszystko na tle informacji o spowolnieniu gospodarczym w Europie. Nic dziwnego, że od początku roku kurs złota urósł już o ponad 8 proc. do ok. 1650 dol. za uncję. Złoto jest już o ponad jedną czwartą droższe niż przed rokiem. To jednocześnie najwyższa cena od 2013 r.

Wykres 2. Wahania kursu złota w ciągu ostatnich 10 lat.


Źródło: Stooq.pl.


Wśród bezpiecznych walut to jednak dolar wiedzie prym umacniając się - jak już wspomnieliśmy - zarówno wobec jena, jak i franka szwajcarskiego. To dość nietypowe zjawisko można wytłumaczyć m.in. tym, że w tej trójce walut dolar daje potencjał najwyższych wzrostów. Jego kurs wspiął się do najwyższego od 10 miesięcy poziomu wobec jena (USD/JPY = 112,2) przede wszystkim z powodu obaw o to, że koronawirus wepchnie japońską gospodarkę w recesję. Ich potwierdzeniem może być np. najnowszy, wyraźnie recesyjny odczyt wskaźnika PMI dla japońskiego przemysłu, który w lutym spadł do 47,6 pkt.

Amerykańska gospodarka najbardziej odporna na uderzenie koronawirusa?

Z kolei cytowany przez serwis Yahoo Finance ekonomista Ed Al-Hussainy z Columbia Threadneedle Investments wskazuje dodatkowo, że amerykańska gospodarka będzie bardziej odporna na uderzenie koronawirusa niż Azja czy Europa. Odnosząc się do relacji dolara i franka wskazał, że na korzyść dolara przemawia dodatkowo różnica w poziomie stóp procentowych w USA i Szwajcarii.

Warto pamiętać o tym, że Szwajcaria od lat broni franka przed wyraźnym umocnieniem, włączając w to interwencje banku centralnego. Szwajcarzy od pięciu lat utrzymują główną stopę procentową na ujemnym poziomie (-0,75 proc.). Po ostatnim posiedzeniu władze monetarne Szwajcarii zasugerowały, że stopy procentowe pozostaną rekordowo niskie co najmniej przez cały 2021 r.

Tymczasem w USA od czasu październikowej obniżki stopy procentowe są utrzymywane na niezmienionym poziomie, z główną stopą w przedziale 1,5-1,75 proc. Po styczniowym posiedzeniu szef banku centralnego, Jerome Powell, powiedział co prawda, że bank będzie monitorował rozwój sytuacji związanej z epidemią i jej wpływ na amerykańską gospodarkę. Jednak prognozy wskazują jednocześnie, że komitet odpowiedzialny za politykę pieniężną USA (FOMC) zdecyduje się na cięcie stóp najwcześniej w drugiej połowie 2020 r.

Wybory w USA a kurs dolara

Wiele będzie w tym przypadku zależało również od sytuacji politycznej w USA. Donald Trump jest znany jako zwolennik niskich stóp procentowych, co dość jasno potrafi komunikować na Twitterze, przy okazji wywierając naciski na bank centralny. W okresie tegorocznej kampanii prezydenckiej raczej nie odmówi sobie używania tego narzędzia, zwłaszcza jeżeli doniesienia będą potwierdzać pogorszenie sytuacji gospodarczej, a jemu samemu zagrożą w ponownym zwycięstwie. Sama perspektywa wygranej Donalda Trumpa raczej nie powinna negatywnie wpłynąć na notowania dolara.

„Gołębie” nastawienie NBP nie sprzyja złotemu?

Rozwój sytuacji na globalnym rynku walutowym wybitnie nie sprzyja złotemu. Ten od początku roku jest w odwrocie, zwłaszcza wobec dolara i franka szwajcarskiego. Od początku stycznia złoty stracił już 20 gr do dolara i 15 gr do franka. W notowaniach CHF/PLN bariera 4 zł została już przekroczona i wiele wskazuje na to, że również dolar będzie niedługo kosztował więcej niż 4 zł (max. z ostatnich 12 miesięcy na USD/PLN to 4,02).

Tylko notowania złotego wobec euro utrzymują się od początku roku na stałym poziomie (EUR/PLN = ok. 4,30), ale już np. chwilowe uspokojenie sytuacji wokół brexitu pozwoliło na powrót kursu funta brytyjskiego do poziomu powyżej 5,1 zł.

Wykres 3. Kurs EUR/PLN od stycznia 2020 do 24 lutego 2020 roku.



Źródło: x-Station.

Obok siły dolara i franka szwajcarskiego, jako bezpiecznych przystani, polskiej walucie nie sprzyjają również dane z rodzimego podwórka, m.in. rosnąca inflacja. W ubiegłym tygodniu prof. Adam Glapiński, prezes NBP, potwierdził, że jest raczej pewne, iż do końca kadencji obecnej Rady Polityki Pieniężnej (grudzień 2021) stopy procentowe w Polsce nie zostaną zmienione. W wypowiedzi dla dziennika Rzeczpospolita dał do zrozumienia, że jego zdaniem wzrost inflacji (4,4 proc. w styczniu wobec 3,4 proc. w grudniu) nie jest jeszcze argumentem za podwyżką kosztu pieniądza - obecnie główna stopa procentowa utrzymuje się na rekordowo niskim poziomie 1,5 proc., a ostatnia podwyżka miała miejsce w 2015 r. Tak „gołębia” wypowiedź nie sprzyja umocnieniu złotego.

5 rzeczy o inflacji, które powinien wiedzieć każdy Polak»

Czeska polityka monetarna wspiera kurs CZK

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na „jastrzębią”, całkowicie odmienną od polskiej, politykę prowadzoną przez bank centralny w Czechach. Na początku lutego Narodowy Bank Czech dość niespodziewanie podniósł główną stopę procentową o 0,25 pkt. proc. do 2,25 proc. Uzasadnił to ponad 3-proc. inflacją w Czechach. Postawa czeskich bankierów nie pozostaje bez wpływu na rekordowe notowania czeskiej korony do złotego - w ciągu ostatniego miesiąca umocniła się ona o 2 proc.

Rozczarowujące dane uderzają w złotego…

Pretekstu do wzrostu notowań złotego nie dają też na razie najnowsze dane, płynące z polskiej i europejskiej gospodarki. W ostatni piątek inwestorzy poznali odczyt Głównego Urzędu Statystycznego na temat sprzedaży detalicznej w Polsce. Okazało się, że w styczniu była ona o 3,4 proc. wyższa niż przed rokiem. To dość słaby wynik, biorąc pod uwagę prognozy ok. 4,4 proc. r/r, a także grudniowy odczyt w wysokości 5,7 proc. r/r. Nieco większa ostrożność w wydawaniu pieniędzy przez Polaków może sugerować obawy przed zbliżającym się spowolnieniem, co jest niekorzystne dla złotego. Pozytywnym zaskoczeniem okazały się za to piątkowe dane GUS na temat produkcji budowlano-montażowej w Polsce. W styczniu zanotowała ona wzrost o 6,5 proc. r/r, podczas gdy prognozy wskazywały na spadek o ok. 3 proc. r/r.

… i w euro

Spowolnienie w Europie potwierdzają zaś najnowsze informacje o nastrojach w przemyśle i usługach. Piątkowy odczyt wskaźnika PMI dla niemieckiego przemysłu (47,8 pkt.) utrzymał recesyjne obawy w największej europejskiej gospodarce. Kiepsko wypadł również przemysłowy wskaźnik PMI dla Francji (49,7 pkt.). Tego typu doniesienia nie będą sprzyjać umocnieniu wspólnej europejskiej waluty, co znów przemawia na korzyść dolara. Możemy spodziewać się, że taka sytuacja potrwa, dopóki w świat nie popłyną informacje o tym, że epidemia chińskiego wirusa została opanowana. Inwestorzy mogliby ją wówczas wykorzystać jako pretekst do mocniejszej przeceny amerykańskiej waluty.

Co osłabiło ostatnio dolara?

O 0,5 proc. spadł w ostatni piątek indeks dolara (DXY), obrazujący siłę amerykańskiej waluty wobec najważniejszych dewiz na świecie. To efekt doniesień o zaskakująco słabych danych z gospodarki USA. Według nich wskaźnik nastrojów (PMI) w przemyśle spadł w lutym do poziomu 50,8 pkt., a w sektorze usług - do 49,4 pkt.

W obu przypadkach odczyty okazały się gorsze od prognoz, sugerując jednocześnie, że największej gospodarce na świecie grozi spowolnienie - przyjmuje się, że dla wskaźnika PMI granicą pomiędzy optymizmem a pesymizmem jest pułap 50 pkt.

Nastroje wśród amerykańskich menedżerów, którzy są ankietowani na potrzeby wyliczania indeksu PMI, popsuły się głównie na fali informacji o koronawirusie i jego negatywnym wpływie na wymianę handlową (np. opóźnienia dostaw w handlu z azjatyckimi partnerami). Gdy jednak spojrzymy na notowania amerykańskiej waluty, to trudno przesądzać, że piątkowe dane z gospodarki USA zapoczątkowały właśnie okres niechęci inwestorów do dolara. Ten wciąż pozostaje „królem” rynku walutowego z 62-proc. udziałem w rezerwach walutowych banków centralnych na świecie, a wyniki PMI mogą być traktowane jako pretekst do korekty w jego bardzo wyraźnym umocnieniu z ostatnich dwóch miesięcy.

Masz pytania do artykułu? Napisz do autorki: anna.korzec@rkantor.com.

 

Wymień waluty po promocyjnym kursie w kantorze internetowym

 
Kursy średnie (bez spreadu) z serwisu Rkantor.com
 

Tematy:

Dolar

Kursy

Kantor 8:00 - 22:00 (Pon - Pt)
Giełda walutowa 24/7
uwaga Kantor online nie pracuje? Wymień walutę na giełdzie >>