Kantor internetowy »   Newsy »   Wybory do europarlamentu – czy w poniedziałek obudzimy się w nowej walutowej rzeczywistości?  

Wybory do europarlamentu – czy w poniedziałek obudzimy się w nowej walutowej rzeczywistości?

 
| 24.05.2019 08:48

Wzrost popularności partii uważanych za populistyczne rodzi obawy nie tylko o spowolnienie prac w Parlamencie Europejskim, lecz także o reakcję wspólnej waluty. W tym roku euro stoi w obliczu wielu wyzwań, a zbliżające się wybory są tylko jednym z nich. Wynik może być znaczący.

Dobrym przykładem konsekwencji, jakie może nieść za sobą przewaga populistów w parlamencie państwa członkowskiego UE są Włochy, których pertraktacje z UE na temat poziomu deficytu budżetowego to niekończąca się opowieść ubiegłej jesieni i kilkugroszowa zmienność na euro»​. Według sondaży Liga, z której wywodzi się wicepremier Włoch Matteo Salvini, może zwiększyć liczbę zajmowanych w europarlamencie miejsc do 27 (obecnie ma 6). W toku kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego wrócił temat wspomnianego deficytu budżetowego, do którego Salvini ma, delikatnie mówiąc, dość nonszalancki stosunek. Ostatnio stwierdził, że „Jeśli trzeba będzie naruszyć niektóre limity, takie jak 3 proc. czy (dług publiczny na poziomie) 130-140 proc. PKB, to idziemy naprzód”.

Włochy pociągną euro w dół?

Przypomnijmy, że ustalony jesienią poziom deficytu na poziomie 2,4 proc. to i tak trzy razy więcej, niż ustalał poprzedni rząd. Pod względem zadłużenia w strefie euro Włochy ustępują miejsca tylko Grecji, zajmują też niechlubne drugie miejsce pod względem rentowności obligacji. Nie ominęło ich też miejsce na podium pod względem kolejnego ważnego wskaźnika – poziomu bezrobocia.

Wykres 1. Poziom bezrobocia w państwach członkowskich Unii Europejskiej.

Źródło: Eurostat.
Włoscy politycy wydają się być jednak dalecy od pesymizmu i planują kolejne wydatki socjalne. Budzi to coraz większy niepokój wśród inwestorów na rynku walutowym, którzy w przypadku zwycięstwa tej i innych prawicowych partii w europarlamencie obawiają się spadków na euro. JPMorgan Chase & Co.’ bierze nawet pod uwagę scenariusz rozpadu rządzących obecnie Włochami koalicji Ligi i Ruchu Pięciu Gwiazd, co mogłoby zwiększyć atmosferę niepewności.

Niemcy też niepokoją, obligacje na rekordowym poziomie

Rentowność niemieckich obligacji uderzyła w tym miesiącu o 2-letnie minima – ostatnio znalazła się ono na poziomie -0,12 proc. we wrześniu 2016 roku:

Wykres 2. Rentowność niemieckich obligacji 10-letnich w latach 2016-2019.

Źródło: Tradingeconomics.

Co to oznacza? Że inwestorzy w obliczu słabych danych z niemieckiej gospodarki, która jest uważana za ważny wskaźnik dla zadłużenia w strefie euro, uciekają do bezpiecznych aktywów. O problemach gospodarczych Niemiec szerzej pisaliśmy w tym artykule» Najnowsze, opublikowane wczoraj dane, także były gorsze od oczekiwań:

  • PMI przemysłowy w maju wyniósł 44,3 pkt wobec oczekiwanych 44,8 pkt,

  • PMI dla usług w maju wyniósł 52,5 pkt wobec oczekiwanych 53 pkt,

  • Indeks Ifo, czyli wskaźnik nastroju niemieckich przedsiębiorców, wyniósł w maju 97,9 (prognozowano 99,1).

Koniec nadziei na wzrost gospodarczy w strefie euro?

Odpowiedzi na to pytanie szukają zapewne przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego. Jak podał wczoraj Reuters, w minutkach opublikowanych po kwietniowym posiedzeniu EBC przyznano, że wzrost gospodarczy w strefie euro jest wolniejszy niż się obawiano, zmalała też pewność co do odbicia gospodarczego w drugiej połowie roku. Więcej o pogarszających się wskaźnikach gospodarczych w strefie euro przeczytasz tutaj»
 
Sytuacji nie poprawia brak rozstrzygnięcia co do brexitu i pogłębiający się kryzys polityczny na wyspach – kolejna propozycja premier May została odrzucona przez parlament, mówi się, że w tym tygodniu premier powinna podać się do dymisji. Wczoraj Bank BNP Paribas zwiększył prawdopodobieństwo twardego brexitu z 20 do 40 proc. – taki scenariusz oznaczałby trzęsienie ziemi na rynku walutowym.

Wybory do europarlamentu a zmiana szefa Europejskiego Banku Centralnego

Wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego jest też istotny w kontekście kończącej się w październiku kadencji obecnego szefa, Mario Draghiego. Przewodniczący EBC jest bowiem wybierany przez Radę Europejską (decyduje większość głosów), której szef zostanie mianowany przez nowo wybrany Parlament Europejski. John Ainger z Bloomberga jako jeden z możliwych scenariuszy podaje zwycięstwo niemieckiego kandydata na szefa Rady Europejskiej, co zwiększyłoby szanse na mianowanie szefa niemieckiego banku centralnego, Jensa Weidmanna, na szefa EBC. Ten ostatni znany jest z jastrzębiego podejścia, które jest mocnym kontrastem do umiarkowanego, gołębiego podejścia Mario Draghiego. To wszystko tylko spekulacje, jednak oddają one skalę możliwych zmian i oddziaływań na rynek walutowy i euro – zarówno zaskoczenie, jak i niepewność, mogą skutkować dużą zmiennością i osłabieniem wspólnej waluty. Euro nie sprzyja także sytuacja polityczna i wojna handlowa na linii USA-Chiny, która – na razie – umacnia dolara. EUR/USD jest obecnie na poziomach z 2017 roku:

Wykres 3. Kurs EUR/USD od 2016 roku do maja 2019.

Źródło: Stooq.pl
Czy wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego „popchnie” kurs euro jeszcze bardziej w dół? Przekonamy się niebawem.
Masz pytania, uwagi dotyczące artykułu? Napisz do autorki: anna.korzec@rkantor.com

 
 



Tematy:

Euro

Dolar

Kantor 8:00 - 22:00 (Pon - Pt)
Giełda walutowa 24/7
uwaga Kantor online nie pracuje? Wymień walutę na giełdzie >>